Świadectwa z Oazy Rodzin I stopnia

Byłem pierwszy raz na rekolekcjach, padło na Rościnno i bardzo się cieszę, że właśnie tam. Na rekolekcje zdecydowałem się jechać z oporami, dwa tygodnie wydawały się dość długie. Problemem było uzyskać urlop, mnie się jakoś udało, ale to dopiero połowa sukcesu. Urlop jeszcze musiała załatwić moja żona Tereska i tu się pojawiły schody. Pełen strachu pojechałem jednak. Sytuacja, jaka zaistniała, nie dawała pewności powrotu Tereski do pracy, nerwów z tego powodu było dużo. Atmosfera, jaka panowała na rekolekcjach od początku mnie ujęła, była bardzo przyjazna i wręcz rodzinna. Zajęć było sporo, ale wszystkie ciekawe i wciągające, w dużej mierze dzięki organizacji i przemyśleniom pokoleń uczestników. Dowiedziałem się wiele rzeczy, z których wcześniej nie zdawałem sobie nawet sprawy, np. o planie Boskim dla każdego człowieka, o tym, że Pan Jezus nieustannie czeka na mnie i że Duch Święty może dodać mi wiary i mocy w moich poczynaniach. W trakcie trwania rekolekcji zrozumiałem, że o pracę Tereski nie powinienem się bać i zaufać Panu Jezusowi, bardzo to pomogło. Po powrocie okazało się, że pracę straciła. Przyjąłem tą wiadomość bez większych emocji dalej wierząc we wsparcie z niebios. Po tygodniu dowiedziałem się, że szykuje się nowe miejsce pracy dla Tereski. Moje myślenie po rekolekcjach zmieniło się bardzo. Dziś Pan Jezus jest bliżej mnie niż kiedykolwiek, czuję Jego obecność wszędzie.

Pozdrawiam Darek z Olsztyna


Po kilku dniach chcemy się z wami podzielić refleksjami rekolekcji przeżytych w Rościnnie. Dziękujemy Panu, że mogliśmy pojechać w tym roku w na rekolekcje Oazy Nowego Życia I st. do Rościnna.

Te rekolekcje były dla nas czasem przeżytym w miłości i pokoju. Był to dla nas czas umocnienia życia w wierze. Czuliśmy od początku, że są to rekolekcje dodrze przygotowane i omodlone. Rekolekcje były umocnieniem naszej jedności małżeńskiej. W sposób szczególny przeżyliśmy modlitwę małżeńska przed Najświętszym Sakramentem oraz modlitwę wstawienniczą, czuliśmy jedność wspólnoty i Kościoła. Jesteśmy wdzięczni za bliskość kaplicy, za wspaniałą diakonię wychowawczą, muzyczną oraz za obecność ks. Marcina.

Wielkim bogactwem było dla nas zobaczyć jak żyją inni, usłyszeć ich troski i radości. Wspólne modlitwy, posiłki i pogodne wieczory bardzo zbliżyły nas do siebie. Pan pokazał nam, że panuje nad wszystkim, że pragnie dla nas najlepszej przyszłości i że mamy się nie bać – tylko mu zaufać! Chcemy trwać w rekolekcyjnych przemyśleniach jak najdłużej…

Wdzięczni za ten czas, Monika i Karol z Kasią i Krzysiem


Witajcie!!!!

Tęsknimy za atmosferą rekolekcji w Rościnnie. Wiele pięknych przeżyć. To był piękny i błogosławiony czas. Tęsknimy za tymi 15 Pięknymi Dniami…

Rekolekcje te dały nam możliwość wgłębienia się w miłość Boga. Pozwoliły na oderwanie się od codzienności i przeżycie czegoś nowego, poznawania dogłębniej Miłości Boga i Jego Planu, wśród osób, które szukają tego samego, co my. Dzięki Wspólnocie, którą tworzyliśmy, poznawanie Boga i Jego planu, Jego dzieła, było łatwiejsze i ciekawsze. Rekolekcje w Rościnnie zmobilizowały nas do lepszego okazywania, że jesteśmy dziećmi Bożymi. Szczególnie u Tomasza, czyli mnie, rekolekcje te zasiały dobre ziarno wiary i chcę je pielęgnować. W życiu codziennym Kasi, czyli mojej lepszej połowy nie trzeba mobilizować do oddawania chwały Bogu, ale te rekolekcje wiele, wiele dobrego jej dały. Oboje przystąpiliśmy do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, jako członkowie i jesteśmy szczęśliwi, że możemy być w Krucjacie. Chwała Panu!!! Jesteśmy pewni, że wytrwamy w Krucjacie. Rekolekcje dodały nam pewności, że warto pokazywać swoją wiarę w Pana Boga, na przykład, jeśli mówię o sobie, czyli o Tomaszu, to czuję potrzebę np. częstszego czytania w kościele na Mszy Św.

Rekolekcje te nie były ostatnimi, za rok również jedziemy!!! Kasia powiedziała, że szkoda, iż prędzej nie byliśmy w Ruchu Światło Życie. Ja też tak sądzę. Z naszymi rekolekcjami jest nam piękniej. To, co przeżyliśmy, jest w nas, na filmach, na zdjęciach, we wspomnieniach.

Dziękujemy za te 15 dni pełne Boga, Jezusa, Ducha Świętego, Matki Bożej. Tyle wrażeń z Rościnna, z Gniezna… Cieszymy się także z nawiązanych znajomości. Dobrze, że wiemy o Was, o Waszym Istnieniu. Dobrze, że jesteście!

Bardzo Wam dziękujemy za stworzenie Diakonii Wychowawczej, nasza córka przebywała w cudownym towarzystwie, gdzie było dużo Pana Boga. Dziękujemy Panu Bogu, że mogliśmy być w Rościnnie na rekolekcjach. Wiele wrażeń…

Dzięki rekolekcjom umiemy lepiej rozmawiać z Panem Bogiem, umiemy lepiej Go czytać, w życiu, w Piśmie Świętym…

Będziemy w kontakcie – jak w tej piosence, którą Basia nam nuciła, a którą poznała na rekolekcjach.

Z Panem Bogiem

Tomek z Kasią i Basią


Na początku bardzo dziękujemy za tak dobrze spędzony czas w tak miłym towarzystwie.

Naszym świadectwem bycia na rekolekcjach jest na pewno przybliżenie się do Pana Jezusa, zrobienie dużego kroku w stronę Pana Boga. Bardzo ważnym punktem programu na rekolekcjach był Namiot Spotkania gdzie mogłem doświadczyć obecności Ducha Świętego, jego ciepła i miłości. Wyciszenia się, choć na chwilę i wsłuchiwanie się, co Pan Jezus chce mi powiedzieć. Kolejnym świadectwem Ducha Świętego jest jego pomoc na nasze „zmagania” finansowe. Jednego dnia podczas rekolekcji rozmawialiśmy z żoną o finansach, że po rekolekcjach będzie na pewno nam trudno przez pewien czas związać „koniec z końcem”, lecz szybko stwierdziliśmy, że nie będziemy się martwić na zapas i zostawimy to w rękach Pana Jezusa. I nie trzeba było czekać za długo na reakcję. Następnego dnia, jak to pięknie moja żona powiedziała Dwa Anioły przyszły i rozwiązały nasz problem, z jakim się borykaliśmy. Dla nas jest to piękne świadectwo na to, że Pan Jezus jest z nami i naprawdę nas słucha i pomaga. Stawia nam na drodze dobrych i uczynnych ludzi.

Rekolekcje to naprawdę piękny czas poznawania Pana Jezusa.

Dziękujemy raz jeszcze.

Z Panem Bogiem, Marcin

Print Friendly, PDF & Email