Rekolekcje w Krościenku

Krościenko nad Dunajcem jest urokliwym miejscem, siedzibą Ruchu Światło-Życie, gdzie zawsze można znaleźć uczestników różnego rodzaju formacji oazowych. W tym miejscu wszystko się zaczęło, kiedy ojciec Franciszek Blachnicki postanowił zakupić dwa domy w Krościenku na potrzeby Ruchu.  W tym roku przypada 30 rocznica śmierci Franciszka Blachnickiego, którego grób znajduje się w dolnym kościele parafialnym w Krościenku.

Centrum to żyje dzięki  ludziom, pełnym radości życia chrześcijańskiego. Napełnieni Duchem Świętym pod wpływem łaski dzielą się z przybyszami tym co mają – przede wszystkim radością, a także pomocą w każdej potrzebie. Wszystko co robią jest przepełnione chęcią wypełniania chrześcijańskiej potrzeby dzielenia się dobrem. Siostry z Instytutu Niepokalanej Matki Kościoła na Kopiej Górce oraz na Jagiellońskiej 100 spełniają posłannictwo swego założyciela ojca Franciszka Blachnickiego, zgodnie ze słowami Jezusa „tak niech świeci Wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie” (Mt 5, 14-16).

Domowy Kościół jest drogą przeznaczoną dla małżeństw,  gdzie małżonkowie zgodnie z duchem tego sakramentu idą razem drogą do świętości. My byliśmy uczestnikami oazy pierwszego stopnia w pierwszym turnusie od 27 czerwca do 13 lipca 2017 r. Rekolekcje były dla nas spotkaniem z Bogiem na modlitwie. Można powiedzieć, że wszędzie można się modlić, lecz rekolekcje to szczególny czas dany nam, aby skupić swoje myśli na spotkaniu i przebywaniu w obecności Boga. „Jestem Ci łaskawy i znam Cię po imieniu” (Wj 33, 12) – ten fragment obecny z nami każdego dnia sprawiał że Bóg stawał się nam  coraz bliższy.

Staraliśmy się poddać formacji odkrywania nowego życia, co zaowocowało pierwszym pełnym w naszym wspólnym życiu dialogiem małżeńskim, którego  głównym owocem była nasza decyzja o  przystąpieniu do Krucjaty Wyzwolenia Człowieka. Co prawda mieliśmy już za sobą roczne postanowienie uczestnictwa w KWC z czasów młodzieńczych, co uformowało nas ale stwierdziliśmy, że trzeba „pójść na całość” i w ten sposób pomóc tym, którzy potrzebują naszego wsparcia związanego z uzależnieniami.

Spotkanie ze Stanisławą Orzeł, która znała bezpośrednio Ojca Franciszka Blachnickiego i umiała  przybliżyć Jego postać i Jego zamysł, podczas tworzenia Krucjaty Wyzwolenia Człowieka, świadectwa członków krucjaty oraz osób, członków naszej wspólnoty, które jako dzieci były ofiarami nałogów swoich rodziców, z pewnością miały ogromny wpływ na tę decyzję. Szczególnie, gdy uświadomiliśmy sobie, że jest to dar naszego życia dla tego, kto jest uzależniony, jako konsekwencja wierzę, kocham, chcę pomóc. Żywe słowo ma moc, aby uzdolnić nas do dawania siebie.

Warto było pojechać do Krościenka, aby spotkać niepowtarzalnych ludzi jak ksiądz moderator Krzysztof Łapiński z Białegostoku, obdarzonego darem precyzyjnego przekazywania głębi i mądrości Słowa Bożego. Nasi moderatorzy Ania i Darek Porazik  ze Szczecina obdarzeni cierpliwością i niesamowitą siłą Ducha Świętego, potrafili tworzyć z uczestników rekolekcji prawdziwą wspólnotę. Piękne, wartościowe i budujące były świadectwa życia rodzin wspólnie z nami przeżywających ten niesamowity czas.

Z pewnością był to czas ogromnej łaski dla nas wszystkich, stanowiących wspólnotę rodzin a na końcu wspólną rodzinę. Każdy był potrzebny. Każdy miał do spełnienia zadanie i każdy był świadectwem dla każdego. Krościenko zjednoczyło w tym miejscu polskie rodziny z Polski, Szwecji, Norwegii, Kanady i Litwy. Było to wyjątkowe doświadczenie poznania odmiennych zwyczajów kościoła katolickiego w innych krajach.

Wszystko wydawało się piękne chociaż czasami trzeba było przełamywać siebie, zapominać o sobie i nieść swój krzyż. Łatwiej było, gdy uświadamialiśmy sobie, że Jezus pierwszy przeszedł taką drogę, że jest z nami  i uzdalnia nas do niesienia naszego krzyża i zaufania jamu szczególnie  podczas modlitwy przed Najświętszym Sakramentem. Na Jagiellońskiej 100 kameralna kaplica znajduje się na górnym piętrze. Tam można przebywać w obecności Jezusa w tabernakulum o dowolnej porze dnia i nocy. Kształt kaplicy przypominającej namiot nawiązuje do namiotu spotkania. Zbudowano również zewnętrzną drewnianą kaplicę również kształtem przypominającą namiot, gdzie sprawowana była Eucharystia. Tworzyło to atmosferę modlitwy i skupienia.

Wyjątkowe miejsce stanowiło, zbudowane z drewna oratorium, czyli miejsce zajęć dla dzieci, którymi zajmowała się ciocia Agata Rolewicz ze Świnoujścia, przy pomocy diakonii wychowawczej i kleryka Mateusza Trochima z Suchowoli. Kleryk Mateusz, który uwielbia wspinaczki górskie, był przewodnikiem w porannej wyprawie na Trzy Korony, aby obserwować wschód słońca. Jedyna i niepowtarzalna wyprawa, połączona z modlitwą różańcową. Nagrodą był cudowny widok jutrzenki, wstającego słońca rozświetlającego wierzchołki gór ponad mgłą osnuwającą doliny. Kleryk Mateusz to pełen radości przewodnik, który pełen cierpliwości i pokoju uczył nas śpiewania psalmów na Jutrznię oraz  łagodnie tłumaczył różnorodne zawiłe zagadnienia podczas spotkań w grupach.

Krościenko to świetna lokalizacja, skąd blisko do ciekawych miejsc takich jak wypady w góry pieszo lub kolejkami linowymi na Palenicę lub do wąwozu Homole, do zamku w Niedzicy, na zaporę, do ruin zamku w Czorsztynie, rejsu statkiem po zalewie Czorsztyńskim. Byliśmy na spływie Dunajcem, niektórzy z nas odwiedzili Nowy Targ, Zakopane czy spacerowali w Parku Zdrojowym w Szczawnicy lub brzegiem Dunajca, gdzie można również poćwiczyć na siłowni wzdłuż brzegów rzeki czy pobawić się z dziećmi na placu zabaw. Obok ośrodka na Jagiellońskiej 100 znajduje się park linowy oraz plac zabaw dla dzieci. Wyprawa na pyszne lody była również częstym sposobem spędzania wolnego czasu.

Ciekawe było to, że często mieliśmy okazję spotykać uczestników innych rekolekcji, przebywających w Krościenku i okolicach. Wspólnie przeżywaliśmy kulminacyjne momenty rekolekcji. Pierwszym był wieczór dnia czwartego, który przeżywaliśmy na Kopiej Górce w Wieczerniku. Dzień Wigilii zesłania Ducha Świętego  oraz spowiedź przeżywaliśmy w dolnym kościele parafialnym przy grobie ojca Franciszka Blachnickiego. Dzień Wspólnoty przeżywaliśmy z trzema innymi grupami w domu na Jagiellońskiej 100, a później na Kopiej Górce. W kościele parafialnym uczestniczyliśmy też w niedzielnych Eucharystiach.

Zawsze towarzyszyła nam atmosfera przeniknięta życiem  Ojca Franciszka Blachnickiego oraz życzliwości osób związanych z Ruchem Światło-Życie – dzieła Niepokalanej, Matki Kościoła. Pobyt w tym wyjątkowym miejscu sprawił nam ogromną radość i pozwolił na przeżycie pięknych, owocnych, pełnych pokoju rekolekcji.

Dorota i Adam Kuryłowicz

Print Friendly, PDF & Email